środa, 19 listopada 2014

CUDZE CHWALICIE, SWEGO NIE ZNACIE...

CUDZE CHWALICIE, SWEGO NIE ZNACIE.


Idąc za tym przysłowiem postanowiliśmy pochwalić się poznańskimi start’upami. Wielkie ukłony i głośne brawa dla wszystkich Poznaniaków. Nie siedzicie z założonym rękoma tylko działacie i to jak! WOW!


1. Na pierwsze ostrze idzie wszystkim znany niezbędnik miejskiego podróżnika http://poznan.jakdojade.pl/ Naprawdę nie wiem, jak wyglądałoby moje życie bez tej aplikacji.
Dla tych, którzy nie wiedzą (zapewne jest to część zmotoryzowana) co to za aplikacja krótki opis. A więc, jest to wyszukiwarka połączeń komunikacji miejskiej. Bardzo ułatwia poruszanie się po mieście-serwis znajduje optymalne połączenia komunikacyjne uwzględniając czas dojścia do przystanku, przesiadki, zmiany w rozkładach, czas przejścia itd. Jednym słowem jest to nowoczesny rozkład jazdy, który za nas planuje naszą podróż. Wiemy czym dotrzemy na wyznaczone miejsce, w jakim czasie i ile przeszkód napotkamy. W imieniu podróżników: Dziękujemy!
Dzięki tej aplkacji z biura
https://www.google.pl/maps/search/mbiuro+pzona%C5%84/@52.4005285,16.9016658,11z/data=!3m1!4b1 mogę dojechać wszędzie na czas!

Pozostałe propozycje mogą pomóc przy poszukiwaniach prezentów urodzinowych, czy też świątecznych.

2. Jestem fanką książek. Uwielbiam szczególnie te stare, pożółkłe, z duszą przeszłości. Cenię je za ich zapach, teksturę i to, że są z nami przez wiele lat. Dzięki http://booklikes.com/ możemy w łatwy sposób znaleźć nasze ulubione książki. Serwis ten umożliwia także dzielenie się swoimi opiniami i rekomendacjami z innymi użytkownikami. Dodatkowo skanując kod ISBN dowiemy się co inni myślą na temat danej książki, poznamy ceny w sklepach internetowych, plus wyświetlą się nam inne książki tego autora. Pozostaje nam zaszyć się w domach w weekend z polecaną książką z booklikes i zatopić się w lekturze. Ten serwis może być bardzo pomocny przy poszukiwaniach prezentu na święta.   

3. Jeśli lubisz wyróżniać się z tłumu, kochasz modę to https://demish.com/ jest idealne dla Ciebie. Na tej stronie znajdziesz szablony ubrań rożnych projektantów, które możesz dopasować do Twojego gustu. Szeroki wachlarz materiałów, kolorów i dodatków umożliwia świetną zabawę podczas kreowania swojej nowej części garderoby . Jest to też idealny pomysł na perfekcyjny look do biura >>>  http://mrsoffice.wordpress.com/. Przy okazji możemy poczuć się jak prawdziwi projektanci.



A Wy, jakich aplikacji używacie na co dzień? 

A może aplikacja mBiuro na telefon?
http://mbiuro.com/

piątek, 26 września 2014

Aktualności – Kraków

Kraków 16-17 października zaprezentuje imponujący budynek – ICE Kraków Congress Centre.


W połowie października zaplanowano koncert inauguracyjny i dni otwarte dla mieszkańców. Urzędnicy zrezygnowali z zagranicznej supergwiazdy i zdecydowali się na krakowskiego artystę. Wybór padł na jednego z najlepszych polskich kompozytorów, głównie muzyki filmowej Zbigniewa Preisnera. Organizatorzy zapowiadają ogromne widowisko multimedialne i wydarzenie kulturalne na najwyższym poziomie. 




Ponad 36.000 m² przestrzeni konferencyjnej, Sala Audytoryjna gotowa przyjąć 2000 osób, przestronne i wielofunkcyjne foyer przystosowane między innymi do organizacji wystaw, stoisk sponsorskich i ekspozycyjnych, a przy tym wyśmienita lokalizacja obiektu w centrum Krakowa – to tylko niektóre z atutów powstającego  w Krakowie wielofunkcyjnego Centrum Kongresowego ICE, którego inwestorem jest Gmina Miejska Kraków. 

Centrum będzie nowoczesnym obiektem światowej klasy, spełniającym wymagania międzynarodowych organizacji kongresowych oraz najwyższe standardy akustyki i mechaniki widowiskowej. Obiekt zaprojektowano tak, aby mógł gościć wszelkiego rodzaju kongresy, konferencje, koncerty, spektakle teatralne, wystawy i inne prestiżowe 
wydarzenia kulturalne oraz społeczne. Wysoki standard budynku będzie pozwalał plasować go wśród najbardziej prestiżowych i ekskluzywnych centrów kongresowych Europy. 

Pierwsze wydarzenie, które odbędzie się w Centrum Kongresowym:






EMEC jest corocznym spotkaniem organizowanym przez Stowarzyszenie MPI, które zrzesza 24 000 planistów i organizatorów spotkań i wydarzeń biznesowych z 86 krajów całego świata. Dotychczas konferencja odbyła się w wielu europejskich miastach, a w 2012 po raz pierwszy w Europie Środkowej w Budapeszcie. Każdorazowo udział w niej bierze ponad 400 przedstawicieli branży przemysłu spotkań.  Jest to doskonała okazja do pozyskania dla Polski kontaktów biznesowych, które w przyszłości mogą przynieść dla naszego kraju

Bilety:

Bilety w cenie 50 zł są dostępne w sprzedaży od 1 września w czterech Punktach Informacji Miejskiej InfoKraków (Rynek Główny - Sukiennice, Pawilon Wyspiańskiego - pl. Wszystkich Świętych 2, CORT - ul. Powiśle 11, ul. św. Jana 2) oraz na eventim.pl.
Wejściówki na Dni otwarte dostępne będą od 7 października od godziny 10 w Punktach Informacji Miejskiej InfoKraków.

Program Inauguracji ICE Kraków:
  • 16 października, godz. 20
pierwszy koncert 2014: Tu i teraz, Zbigniew Preisner
  • 17 października, godz. 20
drugi koncert 2014: Tu i teraz, Zbigniew Preisner
  • 18 października
godz. 9.45-16.30 - zwiedzanie obiektu;
godz. 11 - spotkanie z twórcami projektu ICE Kraków: Krzysztofem Ingardenem i Jackiem Ewý
·        19 października
godz. 9.45-16.30 - zwiedzanie obiektu;
godz. 11 - spotkanie z podróżnikiem i prezesem Fundacji Poza Horyzonty: Janem Melą.


Zapraszamy, naprawdę warto, ponieważ obiekt robi duże wrażenie i mieści się 10 min drogi od naszego krakowskiego odziału   mBiuro Kraków.





czwartek, 28 sierpnia 2014

CO, GDZIE, KIEDY... CZYLI CO W POZNANIU PISZCZY

CO, GDZIE, KIEDY...

CZYLI CO W POZNANIU PISZCZY 

przegląd wydarzeń 


Coś dla artystycznych dusz z upodobaniami do nowoczesnych rozwiązań. 
Startup Weekend Fashion Tech Poznan. Jest to trzecia edycja wydarzenia, która odbywa się w dniach 26-28 września w Starym Browarze.

Jeśli masz pomysł jak połączyć modę i design z nowymi technologiami, to ten weekend należeć będzie do Ciebie! Nad projektami będzie czuwać 30 mentorów. Zwycięski startup weźmie udział w finale GFB, który odbędzie się w październiku w ramach Art & Fashion Forum powered by Grażyna Kulczyk.

Startup Weekend Fashion Tech Poznan
GDZIE: Stary Browar, Poznań
KIEDY: 26 września 2014
KONTAKT: P. Skrzypińska 506-250-163; K. Żyżkowska 601-805-484


Jeśli ktoś nie czuje się jeszcze na siłach, żeby wystąpić w start-up’ach, to poniżej znajduje się spis szkoleń, które pomogą dopracować biznesowe zaplecze.

1. Biznesplan. Aspekty praktyczne – bezpłatne warsztaty.
GDZIE: Urząd Miasta Poznania ul. Matejki 50
KIEDY: 9, 10,11 września 16:00-20:00
KONTAKT: 507 202 443, 665 815 160
Liczba miejsc ograniczona!

2. SpeedUp Group HQ
Indywidualne spotkania przy kawie, przy której można porozmawiać o pomyśle na biznes i dowiedzieć się ile funduszy potrzeba, aby wdrożyć Wasz pomysł w życie.
GDZIE: SpeedUp Group HQ ul. Obornicka 330, Poznań
KIEDY: 9 września 2014 9:00-15:00
KONTKAT: http://speedupgroup.com/pl/office-hours/

3. Marketing w małej firmie – bezpłatne szkolenie
GDZIE: Urząd Miasta Poznania ul. Matejki 50
KIEDY: 17 września 2014 9:00-16:00

4. Rozwój zasobów ludzkich – bezpłatne szkolenie
GDZIE: Urząd Miasta Poznania ul. Matejki 50
KIEDY: 30 września 2014 9:00-16:00
KONTAKT: http://www.pcc.org.pl/

POSZUKIWANIE PARTNERÓW

Drodzy Przedsiębiorcy, a może przenieśmy się nieco dalej..

 co powiecie na Azję?





Indie - kolebka wspaniałej cywilizacji, synonim biedy i przeludnienia, królestwo bollywoodzkiego kiczu, kraina cudów natury i przyrody, ale jak się okazuje rynek indyjski ma ogromny potencjał i wart jest zainteresowania.


Dynamicznie rozwijająca się gospodarka Indii, w tym perspektywy rozwoju współpracy gospodarczej sprawiają, że umacnianie relacji z Indiami jest dla Polski jednym z zadań priorytetowych w obszarze polityki wobec Azji. Obchodzona w 2014 roku 60-ta rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych RP z Indiami stwarza doskonałą okazję dla rozwoju kontaktów z jednym z ważniejszych partnerów Polski w tym regionie świata.




W dniach 4 - 6 września w Polsce gościć będzie indyjska delegacja ludzi biznesu i wysokiej rangi urzędników państwowych. Z tej okazji w Warszawie i Wrocławiu odbędą się seminaria dotyczące rozwoju współpracy gospodarczej z Indiami. Udział w bezpłatnych spotkaniach mogą wziąć wszyscy przedsiębiorcy zainteresowani relacjami biznesowymi z tym krajem. Kraków jest partnerem wydarzenia.





Może warto pomyśleć o poszukiwaniu partnerów do współpracy na terenie Indii?


Zapraszamy do udziału w wydarzeniu! 


Seminarium odbędzie się z udziałem przedstawicieli administracji rządowej, organizacji samorządu gospodarczego i instytucji otoczenia biznesu z Polski i z Indii, ekspertów międzynarodowych specjalizujących się w tematyce współpracy polsko-indyjskiej. Sppotkania umożliwią nawiązanie kontaktów z przedstawicielami firm takich jak m.in. Tata, Amul, Reliance, Abellon, KARP, Hazira, Prasad Biotech.


Seminarium prowadzone jest w języku angielskim, część wystąpień odbędzie się w języku polskim. Formularz zgłoszeniowy oraz program wydarzenia dostępny jest pod adresem: www.krakow.pl. 



Formularz zgłoszeniowy należy przesłać na adres: rejestracja@ipcci.pl



Warto wiedzieć, że Indie to dziewiąta pod względem produktu krajowego brutto (PKB) oraz czwarta w ujęciu PKB wg parytetu siły nabywczej gospodarka świata. Przez ostatnią dekadę rosła w tempie 7% rocznie.



Więcej o wskazówkach dotyczących biznesu w Indiach można poczytać tutaj -> 





wtorek, 19 sierpnia 2014

Dodaj odrobinę pikanterii do swojego życia.

Do odważnych świat należy!

Chcesz odmienić swoje życie? Wywrócić je do góry nogami? Masz pomysł na biznes, ale potrzebujesz kopniaka, który pchnie Ciebie na biznesowy rollercoaster?

Pakuj walizkę, bo od 2 do 30 września można zgłaszać aplikacje do ST>RT-UPCHILE. 
Do wygrania 40 000 USD i 6miesięczny pobyt w Chile!
Program jest napięty, podzielony  na etapy, ale na każdym kroku uczy, rozwija, pomaga stworzyć oraz wdrożyć w życie Wasze start-up’y.



Jeśli macie jeszcze jakieś wątpliwości, to musicie koniecznie przeczytać kto wchodzi w skład Mentorów-Adres Silva, Cristobal Perdomo, Beth Ferreira, Guillermo Fretes, Sid Krommenhoek, Andy Pflaum i wiele innych. Te nazwiska powinny rozwiać wszelkie „ale” i znaki zapytania.

Potrzebujecie dowodów, że ST>RT-UPCHILE opiewa w sukcesy, por favor:

Dowód numer jeden http://www.safertaxi.com/  oraz dwa  https://wehostels.com/

Więcej informacji na: http://www.startupchile.org/     


        

środa, 18 czerwca 2014

„Arrrr...!”

 „Arrrr...!”

Ahoj, Czytelniku!



Hive61 #8 - Pirates on Shore, czyli kolejne spotkanie kreatywnie nakręconych ludzi w jednym miejscu. W środę 11.06.2014 do portu Poznań przypłynęli Piraci. I nas nie mogło tam zabraknąć. Niezwykła atmosfera, konkurująca z jeszcze bardziej niezwykłymi ludźmi. Jedno pomieszczenie, cztery ściany i aż siedem startup’ów stworzonych przez ludzi, którzy pokazali na co ich stać w niecałe półtora minuty. 
Krótko o tym, czym jest Hive61 #8 - Pirates on Shore. Jest to zlot ludzi przedsiębiorczych, związanych z biznesem, organizacji twórczych, którzy razem tworzą dynamiczną społeczność dzielącą się swoimi pomysłami, wspierając siebie nawzajem. Oczywiście, nie tylko rekiny biznesu mają prawo wstępu, ‘świeżaki’ są jak najbardziej mile widziani. Młodzi Piraci, którzy potrzebują jeszcze pomocnej ręki (w tym przypadku haka Pirata) na ‘wzburzonym morzu’ (rynku)  mają szansę na pomoc i cenne wskazówki, rady, poprawki w drodze na sam szczyt.  Spotkania poprzedzone są prezentacjami wygłoszonymi przez znanych prelegentów.
Więcej na temat Pirates on Shore znajdziesz tutaj: http://www.piratesonshore.com/



Wyróżnieni spośród startup’ów to firma pikopiko oraz smartmirrors.

pikopiko
„Wszystkie dzieci nasze są...” pikopiko to firma, która ceni sobie przyrodę i zwiększanie edukacji dzieci w zakresie ornitologii. Dzieci przy składaniu karmika nie tylko będą miały zabawę, ale także zwiększą swoją wiedzę na temat otaczającego nas świata. Karmiki oraz cała idea została skonsultowana z psychologiem i pedagogiem dziecięcym, a technika składania domku dla ptaków z profesorami z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Poniżej link, dzięki któremu dowiecie się więcej na temat pikopiko:


SmartMirrors
Lubisz motocykle i zapierającą dech w piersiach szybkość? Możemy zdradzić, że pewien młody Poznaniak skonstruował prototyp lusterek, które będą automatycznie dopasowywać się do pozycji, w której aktualnie znajdujesz się na motorze. Zwiększa to bezpieczeństwo i szansę na wygodną jazdę. Jesteśmy jak najbardziej na tak.



Gratulujemy wszystkim startującym. Trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że usłyszymy jeszcze o Was.
Nie chcemy zdradzać więcej szczegółów, pragniemy zasiać ziarno ciekawości, która zmobilizuje Was do przyjęcia zaproszenia na następne spotkanie. Mamy nadzieję, że się na nim zobaczymy.








A poniżej link do prezentacji prelegenta. Zapraszamy!

http://www.slideshare.net/mathiasockenfels/an-intro-to-the-basics-of-early-stage-vc

środa, 11 czerwca 2014

UPRAGNIONY URLOP



Czy Ciebie również pogoda za oknem co raz bardziej zachęca do upragnionego urlopu.. ?

  :)

               Korzystając z okazji zbliżających się wakacji - czasu kiedy każdy, a nawet najbardziej zajęty biznesem człowiek, powinien znaleźć dla siebie chwilę wytchnienia, gorąco zachęcamy do zapoznania się z ciekawymi pozycjami literatury, których autorami są ludzie sukcesu.
 

Łączmy przyjemne z pożytecznym! a nóż dzięki tekstom przedsiębiorców, którym udało się dużo osiągnąć, sami zainspirujemy się do działania zaraz po urlopie.. :)


Richard Branson, „Like a Virgin to książka motywacyjna i biograficzna, w której autor opowiada, że biznes nie musi być nudnym przeżyciem pełnym przeszkód. Przypomina wielu szefom to, o czym dzisiaj wielu już nie pamięta: że każdy biznes to ludzie, którzy go tworzą. W tej pozycji znajdziecie Państwo 5 rad brytyjskiego miliardera, Richarda Bransona, na temat tego jak dojść na sam szczyt.



Fot. shutterstock.com







Robert Cialdini, "The small BIG" –   sławę autorowi tej książki przyniosło opisanie sześciu uniwersalnych reguł, pozwalających zrozumieć mechanizmy wpływu społecznego, czyli jak to się dzieje, że jedni ludzie tak łatwo mogą wpływać na decyzje innych. Od tamtego czasu na spotkaniach z ludźmi ze świata biznesu Profesor nieustająco był pytany o dwie kwestie:  1) kiedy używać tych reguł i 2) jak najlepiej, najskuteczniej ich używać. Odpowiedzi znajdziecie Państwo zapoznając się z zawartością książki.






Stephen R. Covey, „7 nawyków skutecznego działania” -  nazywana jest biblią współczesnego człowieka. Jeden z najbardziej wpływowych ludzi Ameryki wskazuje, jak kierując się wewnętrzną uczciwością, poszanowaniem innych, a przede wszystkim świadomością tego, co najważniejsze doprowadzić do erupcji własnych możliwości i tworzyć synergię, oznaczającą zwielokrotnione efekty wspólnych działań. 








Jerry I. Porras, Jim Collins, „Wizjonerskie organizacje. Skuteczne praktyki najlepszych z najlepszych”- istnieją firmy wizjonerskie i pozostałe. Firmy wizjonerskie to te, które trwają przez całe stulecia i nieprzerwanie rosną w siłę, mimo że ich założyciele odeszli dawno temu. To machiny postępu, które żyją własnym życiem. Pytanie brzmi: jak skonstruować taką machinę?To pytanie zainspirowało autorów tej książki do zbadania tysiąca ośmiuset lat łącznej historii osiemnastu wizjonerskich firm, wśród których są między innymi: Walt Disney, Hewlett-Packard, 3M, Ford, IBM, Philip Morris, Sony, Wal-Mart, Citicorp, Marriott, Johnson & Johnson, Motorola, Boeing i American Express.


Ponad to polecamy również następujące pozycje:

Marcus Buckingham, Curt Coffman – „Po pierwsze: złam wszelkie zasady
Jay Conrad Levinson – „Marketing partyzancki. Jak czerpać duże zyski z małej firmy
Jack Welch,Winning znaczy zwyciężać
Malcom Gladwell, „Błysk! Potęga przeczucia









Zatem w wakacyjną podróż zachęcamy do skorzystania z literatury wspomagającej nasz biznes, ale oczywiście nie tylko w czasie wakacyjnym. Dobra książka potrafi umilić każdą podróż służbową, a czas wykorzystany na jej przeczytanie gwarantuje nam poszerzenie horyzontów. 






















środa, 21 maja 2014

Poznań, budzimy się!

Halo, halo?! 
Słońce za oknami motywuje do działania. Także wstajemy z kanap, zdejmijmy za duże, znoszone dresy i zdobądźmy świat. Tylko my stoimy na przeszkodzie, żeby tego nie zrobić. 


Poznań, budzimy się!  

Niech każdy zdobędzie swój własny, wykreowany „świat”.







               
Szybki przegląd tego, co dzieje się (w Poznaniu i nie tylko) w najbliższym czasie.




1. Już jutro w Wyższej Szkole Bankowej w Poznaniu odbędzie się spotkanie, które zapewnić ma

motywację do działania w biznesie, poprawić efektywność naszych wystąpień, nauczyć jak prowadzić

umiejętnie dyskusje. Zapraszamy na spotkanie klubów Toastmasters.
KIEDY: 21.05.2014 17:00-18:0
GDZIE: Wyższa Szkoła Bankowa w Poznaniu, ul. Powstańców Wielkopolskich 2, Poznań

2. 6 czerwiec 2014 Dzień Kobiet Biznesu 

Kobiety do boju! Geekettes organizuje pierwszy Europejski Demo Day. Celem wydarzenia

organizowanego przy współpracy z 500 Startups, Projekt Zukunft, McKinsey & Company jest

wspieranie kobiet w przygotowaniach do pierwszej profesjonalnej prezentacji startupu/firmy

przed potencjalnymi inwestorami a w efekcie na wsparcie finansowe większej ilości tego rodzaju
przedsięwzięć tworzonych przez kobiety. Spośród zgłoszeń wyłonionych zostanie 10 twórców
startupów, którzy będą mieli okazję zaprezentować się przed inwestorami, aniołami biznesu oraz
funduszami inwestycyjnymi. Wydarzenie wspierają Google oraz Hub:raum.
Niestety, ale nie można już wysyłać swojej kandydatury.
Wydarzenie jest otwarte na publiczność, jednak ilość miejsc jest ograniczona.
KIEDY: 6.06.2014 9:30-10:30
GDZIE: Google Office, Unter den Linden 14 10117 Berlin
 

                         

                                               



3. Masz pomysł, ale nie wiesz, od której strony ‘ugryźć’ biznes? A może nie masz pomysłu i

potrzebujesz impulsu, motywacji, która wskaże odpowiednią drogę? 30.06. 2014-14.07.2014

odbędzie się wakacyjny kurs przedsiębiorczości. Zajęcia polegają na pracy w grupie, jak i zadaniach

indywidulanych. Kto wie, może spotkasz tam kogoś kto podziela Twoją pasję.
KIEDY: 30.06.2014-14.07.2014
GDZIE: inQbator Poznańskiego Parku Naukowo-Technologicznego FU AM, Rubież 46, Poznań
WSTĘP WOLNY!
ILOŚĆ MIEJSC OGRANICZONA. DECYDUJE KOLEJNOŚĆ ZGŁOSZEŃ. 




     





4. Fortuna kołem się toczy? Jesteś ciągle w biegu i nie masz czasu, żeby udzielać się w kursach,
szkoleniach i innych różnych akacjach, to mamy dla Ciebie audycję radiową. Koło Fortuny w Radio

Afera (Poznań, 98,6MHz) czyli 60 minut o tym jak przygotować się na spotkanie z inwestorem, skąd pozyskać pieniądze na start, dodatkowo usłyszymy historie najlepszych polskich startupów i ich twórców. Zapraszamy!
GDZIE: radio Afera, Poznań 98,6MHz

x

wtorek, 13 maja 2014

Start up Fest Agora 2014

Start up Fest Agora 2014 

O czym mowa? 


Zwycięski projekt Ecologic

Start up Fest Agora 2014 

Jest to festiwal najciekawszych startupów. Organizowane 
od 2010 roku wydarzenie przyciągnęło do tej pory ponad 800 startupów i 
wpisało się na stałe w kalendarz imprez wspierających innowacyjność w biznesie.


Startup Fest Agora 2014 to przegląd najlepszych polskich startupów oraz łącznik pomiędzy światem dojrzałych i młodych biznesmenów. Podczas wydarzenia każdy uczestnik ma możliwość konsultacji swojego przedsięwzięcia z mentorami z różnych środowisk biznesowych.


Ostatni przegląd najlepszych polskich startupów odbył się 27-28 marca 2014 roku w głównej siedzibie Agory w Warszawie. Zwycięzcami konkursu zostali Emil Żak oraz Robert Bastrzyk, twórcy projektu Ecologic. Projekt wiąże się z bezpiecznym, oszczędnym i ekologicznym użytkowaniem auta. Poniżej wypowiedzi pomysłodawców, rozmowę przeprowadza Damian Szymański z Gazety.pl:

Damian Szymański, Gazeta.pl: Na czym polega projekt Ecologic i jak może pomóc nam wszystkim zmniejszyć opłaty za samochód ?

Emil Żak i Robert Bastrzyk: Na co dzień nikt nie podlicza, ile dokładnie kosztuje go użytkowanie samochodu. A okazuje się, że rocznie niejednokrotnie przewyższa ono wartość całego auta. Zmiana opon, paliwo, ubezpieczenia, naprawy itd. To wszystko kosztuje. A nasze urządzenie analizuje każde zachowanie kierowcy. Sygnalizuje nam, co zrobiliśmy źle i podpowiada, co możemy zrobić, żeby obniżyć koszty np. paliwa. Co więcej, mamy wgląd w te dane 24 h.

Totalna inwigilacja?

No właśnie nie. Chodzi o to, w jaki sposób kierowca prowadzi swój samochód. Ecologic to aplikacja mobilna, portal online i urządzenie, które podpina się do auta. Dzięki temu możemy mieć najróżniejsze dane np. na temat spalania...

I powie nam, gdzie popełniliśmy błąd podczas jazdy?

Tak. Ale nie tylko. Da nam także wgląd w nasz silnik. Jeżeli coś będzie się działo z naszym samochodem nie tak, dostaniemy bezpośrednio na ekran smartfona alarm o niepokojących zdarzeniach. Nic nas nie zaskoczy.

Dla kogo przeznaczony jest Ecologic?

Dla wszystkich, ale przede wszystkim myślimy tutaj o firmach, które zarządzają swoją flotą samochodów. Nasza aplikacja daje nieustanny wgląd w jakość jazdy naszych pracowników. Dlaczego jeden kierowca spala 7 l na 100 km, a drugi 8 l? Firmy poszukują przecież narzędzi do tego, żeby bardziej precyzyjnie móc ocenić pracownika, a wypadków jest mnóstwo. Każdy chciałby ich uniknąć.

Kiedy widzimy pracownika, który sobie nie radzi, to go nie karzemy, tylko rozmawiamy, pokazujemy błędy, porównujemy z innymi. Organizacji zależy przecież na jak najbardziej efektywnym systemie weryfikacji. Nasz projekt to umożliwia. Wprowadza m.in. ranking kierowców. Kto jeździł najmniej wypadkowo i najbardziej efektywnie. Chodzi o motywację, zaangażowanie i zdrową rywalizację. Trzeba trochę odwrócić kategorie myślenia. Zamiast kija dać komuś dwie marchewki.

Brzmi to bardzo ideowo.

Brakuje świeżego spojrzenia w tej branży. Rynek się scementował. To jest ta idea. Trzeba go rozkruszyć. Zdajemy sobie sprawę, że są o wiele bardziej zaawansowane produkty na rynku. My postawiliśmy jednak na funkcjonalność i prostotę. Wyrzuciliśmy 80 proc. tego, co oferuje się w podobnych aplikacjach na rynku. Zostawiliśmy 20 proc., ale z tych 20 proc. chcemy wyciągnąć 80 proc. funkcjonalności. Nie chodzi o zalew informacji. Chodzi o prostotę i przyjemność użytkowania, dając maksimum zadowolenia z funkcji.

Co powiedzielibyście młodym osobom myślącym o swoim własnym startupie?

Zabrzmi to banalnie, ale nie traćcie zapału. Na co dzień występuje mnóstwo barier, które trzeba pokonać. Nie ma tak, że jest "start", a zaraz później "win". Jest "start", a później "fail", "fail", "fail" i dopiero "win". Małe niepowodzenie to małe zwycięstwo.

Druga rzecz - nie wolno zamykać się ze swoim pomysłem i pracować nad nim przez rok bez jakichkolwiek konsultacji. Bardzo ważna jest ciągła weryfikacja, ciągły feedback z potencjalnymi klientami. Należy szukać i weryfikować. Może się okazać, że jest to bardzo trudne. Koncepcja może się zmieniać całkowicie, ale nie można się zamykać na świat. W końcu ciężka praca popłaca.


Zwycięzcy otrzymali 50 tys. złotych nagrody oraz możliwość przeprowadzenia kampanii reklamowej w Internecie o wartości 100 tys. złotych. Sponsorem nagród jest oczywiście Agora S.A.





czwartek, 10 kwietnia 2014

TAM, GDZIE RODZĄ SIĘ MARZENIA



…lekarz, strażak, nauczyciel, kosmonauta, ksiądz…a Ty kim chciałeś zostać mając 5 lat?


Wiele z nas w dzieciństwie wyobrażało sobie przyszłość, jak to będzie, gdy będziemy już „duzi”. Przez małe głowy często przewijały się szalone pomysły. Później dorośliśmy i świat nieco się zmienił, dzieciństwo zderzyło się z rzeczywistością. Znaczna część Marzycieli poszła w inną stronę. Niestety nie za marzeniami. Musieli dokonać wyborów, które czasami mogły minąć się z ich pragnieniami. W każdym wieku i momencie życia można zacząć robić to, co się kocha, spełniać swoje najskrytsze marzenia z lat młodości. Przykładem podążania za swoimi tęsknotami jest Paul Bragiel, który jako ceniony przedsiębiorca, rzucił z dnia na dzień posadę w biurze i zaczął przygotowywać się do wystąpienia na igrzyskach olimpijskich w Soczi. Głupota? Można tak sądzić, jeśli Bragiel nie miał nic wspólnego ze sportem przez ponad 20 lat, siedział po kilkanaście godzin w biurze, nie był fanatykiem zdrowego żywienia, jadł wszystko, co wpadło do jego rąk. Paul zakładał firmy, zatrudniał ludzi, tworzył fundusze inwestycyjne, był stu procentowym rekinem biznesu z Doliny Krzemowej.

Sportowcy przez lata trenują, kilka razy w tygodniu, a Paul postanowił przygotować się do Olimpiady w 12 miesięcy. Więc jak to jest możliwe, że mężczyzna w wieku 36 lat z brzuszkiem stał się sportowcem? Dążenie do własnych marzeń, nadzieja, odwaga, dostrzeganie pozytywów w mniejszych osiągnięciach, odegrały kluczową rolę. Nie mówię, aby zmienić swoje życie w radykalny sposób, przestawić je o 180 stopni. Na początek można zapisać się na jakieś dodatkowe zajęcia, które są adekwatne do naszych marzeń. Nie trzymajmy się sztywnie wytyczonych granic przez społeczeństwo, to nie dla nich żyjemy. Nie bójmy się opinii innych, wiek nie jest ogranicznikiem, najważniejsze jest, żebyśmy to MY byli szczęśliwi.

Przekonajmy się, jak to jest postawić wszystko na jedną kartę. Niżej fragmenty wywiadu z Paulem,które budzą optymizm, napawają energią, gdzie niemożliwe staje się możliwe, a marzenia stają się rzeczywistością.


Wyświetlanie tumblr_inline_mut8yed7m81rdx4eb.png


„1988 rok. 11 letni Paul Bragiel, mieszkający w Chicago syn polskich emigrantów, siedzi przed 
telewizorem. Na ekranie ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich w Seulu. „Pamiętam, że pomyślałem 
wtedy: >>Cholera, muszę kiedyś coś takiego przeżyć<<” – wspomina Paul. „Wkrótce jednak 
porzuciłem marzenie i zostałem komputerowym nerdem”.

„Kilka tygodni później wygłaszałem wykład na konferencji startupowców. Mówiłem o podążaniu za 
swoimi marzeniami. Wieczorem po kilku drinkach, pomyślałem, że udało mi się spełnić większość 
moich biznesowych marzeń. A jakich się nie udało?”
Był styczeń 2013. Do najbliższych igrzysk – tych w Soczi – został rok. Następne odbędą się w 2016 
roku. Bragiel uznał, że mając wówczas niemal czterdziestkę, będzie za stary, by startować. A zatem Soczi. Mało czasu. „Soczi to wielkie wyzwanie, ale musiałem je podjąć” – powiedział. „W przeciwnym razie do końca życia miałbym żal do siebie, że nie zrobiłem wszystkiego, co w mojej mocy, by zrealizować marzenie z dzieciństwa”.

„Zdecydowałem się na narciarstwo klasyczne, choć wcześniej nie miałem nawet na nogach 
biegówek” – śmieje się Paul.



Wyświetlanie teeb-trenni-paul-bragiel-tahab-maksku-mis-maksab-olumpiale-paaseda-66966450.jpg


„Potrzebował jeszcze trenera. Tu z pomocą przyszedł mu znajomy, kontaktując go z Heikkim 
Haapamakim – jednym z najlepszych fińskich trenerów, współautorem sukcesów trzykrotnego 
medalisty mistrzostw świata Matti Heikkinena. Haapamaki zgodził się przygotować go do startu i 
zrezygnował ze swojej gaży. Potem Paul kupił bilety do Finlandii. W jedną stronę.

Trenerowi powiedział, że jest poczatkującym biegaczem dopiero, kiedy się spotkali. Haapamaki 
był zaskoczony, ale nie wycofał się i zaproponował, żeby od razu zabrali się do opracowania planu 
treningowego. […] „Zaczęliśmy od techniki” – wspomina Bragiel. „Szybko jednak przeszliśmy do 
regularnych treningów, bo w Laponii śnieg miał leżeć jeszcze tylko przez miesiąc. Potem goniłem za nim po świecie. Przez miesiąc trenowałem na lodowcu w Austrii, później w Nowej Zelandii i Australii.  W międzyczasie dużo biegałem na przełaj i trenowałem na nartach i rolkach”.

Treningi Paul upamiętnił na filmach wideo i wrzucał na swój kanał „Paul” na YouTube i profil „Team Paul” na Facebooku. Ponieważ ma poczucie humoru, można go też oglądać ledwo żywego po treningu, padającego plackiem w błoto podczas biegu przełajowego, tańczącego półnago wokół 
ogniska, czy leżącego z gorączką w łóżku w pościeli z Hello Kitty. Dobry humor nie gwarantuje 
jednak, że nie przyjdą chwile zwątpienia. We wrześniu, podczas serii nieudanych treningów w Nowej Zelandii, Paul osłabł psychicznie. Poleciał do rodziców naładować baterie i tam zdecydował, że będzie kontynuował to, co zaczął. Dopiero wtedy wrócił do Finlandii trenować.

Wyświetlanie 1-TEam Paul4.jpg


Pomiędzy treningami Paul musiał się uporać z problemem, bez którego nie byłoby możliwe spełnienie marzeń. Wiedział, że dostanie się do reprezentacji USA graniczyłoby z cudem – konkurencja była zbyt duża, a poziom zawodników – wysoki. Wymyślił więc (może pod wpływem filmu o bobsleistach z Jamajki), żeby wystąpić w barwach kraju, który nie ma reprezentacji w sportach zimowych. Wysłał listy do ok. 130 państw. „Tutaj list do ambasady, a tam e-mail do ministra spraw zagranicznych czy do komitetu olimpijskiego”.

Dzięki wsparciu znajomej Paul miał możliwość osobiście przedstawić swoją prośbę prezydentowi 
Juanowi Manuelowi Santosowi: „panie prezydencie, postępując zgodnie z przekonaniem, że trzeba 
mieć wielkie plany i podążać za swoimi marzeniami, spełniam swoje marzenia z dzieciństwa. 
Czy uczyniłby mi pan ten zaszczyt i pozwolił, bym reprezentował Kolumbię na igrzyskach 
olimpijskich?”. „Facet był zachwycony – wspomina Paul. – Od razu się tym zajął. Wydał specjalny 
dekret, który miał przyspieszyć przyznanie mi obywatelstwa”.



Wyświetlanie P1-BO277_SKIGEE_G_20131206201445.jpg


Żeby zwiększyć swoje szanse na dobrą średnią, Paul postanowił wziąć udział w dziesięciu biegach 
kwalifikacyjnych. Pierwszy odbył się 16 listopada. Emocje sięgały zenitu. Przed startem zmierzył 
tętno: 140 razy na minutę zamiast 80. Przy drugim okrążeniu przewrócił si, a później pomylił trasę 
i musiał sporo nadrobić. Na mecie sędzia ogłosił: 41 minut i 46 sekund, miejsce: 217. „217!” – 
krzyczał triumfalnie Paul. Co z tego, że był ostatni? Liczyło się, że kolejny raz pokonał swój rekord 
na tym dystansie, i to o cztery minuty. Jeden z zawodników pogratulował mu dobrej techniki, ale 
sędziowie zdyskwalifikowali go za pomylenie trasy. Paul napisał wtedy na Facebooku: „Z tym czasem nie zakwalifikowałbym się na igrzyska, ale… i tak jest lepiej niż można się było spodziewać”. Mimo że trener dał mu 1 proc. Szans, Paul ocenił je na 60-70 proc.

Pewności siebie Bragielowi nie brakuje. Ale trudno się dziwić. Od początku kariery odnosił sukcesy. Swoją pierwszą firmę – produkujący gry konsolowe i przenośne Paragon Five – założył w 1999 roku, tuż po ukończeniu studiów na Wydziale Inżynierii Oprogramowania Uniwersytetu Illinois. W 2004 roku stworzył Meetro, sieć społecznościową, a w 2008 roku – Lefora, innowacyjne fora dyskusyjne, które dwa lata później sprzedał Crowdgather. Obecnie jest współtwórcą i współwłaścicielem inkubatora technologicznego I/O Ventures w San Francisco (w jego pracę zaangażowani są współtwórcy YouTube, MySpace, Paypal, Wordpress i TechCrunch). Wybiegłym roku założył dwa fundusze, których celem jest tworzenie technologii w krajach Trzeciego Świata. I jeden w Europie. […]


Wyświetlanie unnamed.png

„Jestem jednym z niewielu szczęśliwców , którzy mieli fundusze potrzebne, żeby osiągnąć swój 
cel” – mówi. „Dla wielu olimpijczyków start w igrzyskach to nie tylko ogromny wysiłek fizyczny, ale i finansowy – zaciągają długi w wysokości 50 – 100 tys. Dolarów. Tracą równocześnie szansę na dobre wykształcenie. Dlatego pracuję teraz nad kilkoma inicjatywami, których celem jest pomoc w znalezieniu im pracy, gdy zakończą karierę. Staram się też zebrać pieniądze na działania organizacji przygotowujących olimpijczyków do startów”.”



Na cały wywiad przeprowadzony przez Dorotę Lubańską, zapraszam do 

magazynu: „Coaching” NR 2/2014 (23) marzec-kwiecień




wtorek, 25 lutego 2014

Start-up z Polski zdobywa świat! 


Dziś przedstawiamy ciekawy pomysł młodych Polaków, którzy są w trakcie tworzenia genialnego produktu. Połączenie najnowszych technologii z badaniem mózgu, czyli organem który kryje przed ludźmi masę zagadek. Twórcy znaleźli się na 3 miejscu rankingu 50 najbardziej kreatywnych w biznesie według magazynu Brief. Kamil Adamczyk, Janusz Frączek i Krzysztof Chojnowski stworzyli specjalną maskę NeurOn, która umożliwia zarządzanie przez użytkownika swoim snem w sposób optymalny, zgodny z jego fazami.Zapraszamy do zapoznania się z drogą do sukcesu Start-upu IntelClinic. Wywiad przeprowadzony przez: web.gov.pl. 






Izabela Skolimowska, web.gov.pl: Od kilku miesięcy Internet huczy o Waszym sukcesie. Najpierw Global Webit Startup Challenge, potem spektakularna zbiórka na Kickstarterze, krótko po tym sukces na Le Web w Paryżu. Czy to oznacza, że już niedługo będzie można kupić maskę? Wiadomo, ile będzie kosztować?
Kamil Adamczyk, CEO IntelClinic: W maju planujemy wysłać pierwsze 500 sztuk do osób, które wsparły nas na Kickstarterze. Obiecaliśmy, że do maja trafią do nich gotowe produkty i nie planujemy tu żadnych opóźnień. Następnie chcielibyśmy rozpocząć już sprzedaż komercyjną na całym świecie. Maskę każdy będzie mógł kupić bezpośrednio przez internet i będzie ona kosztować w granicach 150-200 dolarów. Prowadzimy równocześnie rozmowy z potencjalnymi dystrybutorami.
Cofnijmy się nieco w czasie, dwoje studentów spotyka się i zastanawia wspólnie nad wykorzystaniem nowoczesnych technologii do badania ludzkiego mózgu, potem do zespołu dołącza specjalista do sztucznej inteligencji i tak rodzi się pomysł na maskę do snu polifazowego, która ma rozwiązać problemy milionów ludzi, ciężko pracujących i mających mało czasu na sen. Na pierwszy rzut oka – produkt przełomowy. Ale jak zawsze z nowinkami technologicznymi, ma również spore grono sceptyków. Czy  NeurOn ma szasnę zyskać taką popularność jak smartfon?
Mamy nadzieję, że to będzie rozwiązanie przełomowe, chociaż zdajemy sobie sprawę, że bariera wejścia jest ogromna. Nie chcemy skracać czasu snu do 2 godzin, jak podają media, ale zwrócić uwagę społeczeństwa na to, że sen jest ważny i edukować, że jest możliwe zarządzanie czasem snu w taki sposób, by praca w ciągu dnia była bardziej efektywna. Nasz produkt ma wspomagać ludzi w czasie wzmożonej aktywności organizmu, wtedy, gdy nie mają czasu na sen biologiczny, który jest najbardziej potrzebny i nic na dłuższą metę nie będzie w stanie go zastąpić. Sen polifazowy w takich przypadkach jest najlepszym rozwiązaniem, z medycznego punktu widzenia wiemy jednak, że nie stanie się sposobem na życie. Chcielibyśmy po prostu, żeby maska NeurOn stała się przewodnikiem osób zapracowanych i ułatwiała im funkcjonowanie w ciągu dnia.  
Większość startupowych sukcesów to głównie biznesy internetowe. Chyba nie jest łatwo stworzyć produkt, który wykorzysta nowoczesne technologie, a zarazem rozwiąże jakiś problem codziennego życia. Jak to było w Waszym przypadku? Czy od początku wiedzieliście, że założycie startup? Co wpłynęło na decyzję o przekuciu pomysłu w  biznes?
Moim pierwszym pomysłem na biznes, który rozwijałem w Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości,  była agencja edukacyjna, łącząca uczniów z nauczycielami. Równolegle założyłem na swojej uczelni Koło Neurochirurgiczne, ponieważ funkcjonowanie mózgu bardzo mnie wówczas zaintrygowało, ale nie wiązałem jeszcze swojej przyszłości z biznesem, chciałem zostać lekarzem. Stało się jednak inaczej w momencie, gdy poznałem chłopaków –  Janusza i Krzyśka, którzy byli inżynierami. Dostrzegłem wtedy wiele możliwości wykorzystania nowoczesnych technologii w medycynie i narodził się pomysł, by innowacje wykorzystać w ułatwianiu i doskonaleniu jakości naszego życia. Wszyscy trzej bardzo zaangażowaliśmy się w ten temat, wiedzieliśmy, że mamy duży potencjał w rękach. Myśleliśmy jednak przede wszystkim o tym, żeby wymyśleć coś nowego, przełomowego, co pomoże ludziom, niż, że chcemy od razu zarabiać.
Jaką rolę w waszym sukcesie odgrywają mentorzy i jakie są wasze oczekiwania wobec tych osób?  
Mentorzy pełnią kluczową rolę, są nawet ważniejsi niż pieniądze, które się dostaje. Ważne jest jednak, jak się z mentorem współpracuje, bo czymś innym będzie współpraca z mentorem, który od czasu do czasu umawia się na spotkanie czy rozmawia przez internet, a czymś innym współpraca z mentorem ramię w ramię i jego zaangażowanie w osiągnięcie sukcesu.  Jeśli do tego mentor jest dla młodego przedsiębiorcy autorytetem to jest to sytuacja idealna.
A czego startup może oczekiwać od mentora?
Zdobywaliśmy pierwsze doświadczenia w Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości, z których wyszliśmy z głową pełną pomysłów oraz wieloma propozycjami ze strony inkubatorów. Postanowiliśmy jednak skorzystać ze wsparcia prywatnego inwestora, przede wszystkim dlatego, że miał najbogatszą sieć kontaktów, których nam brakowało. Padło na Krzysztofa Kowalczyka z HardGamma Ventures, który był naszym przewodnikiem, a także nas rozliczał z efektów. Mentor nigdy nie narzucał nam swojego zdania, nie mówił, co mamy robić, ale swoimi radami dawał kierunek naszym działaniom. Moim zdaniem to idealny model.
Innowacyjne projekty bardzo dużo kosztują, w Polsce startupowcy próbują zazwyczaj zdobyć dotację albo szukają inwestora. Wy oprócz pomocy inwestora, zdecydowaliście się na finansowanie społecznościowe. Jak wspominacie grudniową akcję na Kickstarterze i czym różni się tego typu finansowanie od dotacji unijnej? 
Finansowanie społecznościowe w mojej ocenie wiąże się z większą odpowiedzialnością. Pieniądze publiczne beneficjenci wydają lekką ręką, sądząc, że jak się biznes nie uda – to nikomu nie będzie szkoda, a odpowiedzialność ogranicza się jedynie do niezrealizowania projektu i rozliczeń z instytucją udzielającą wsparcia. Finansowanie społecznościowe ma to do siebie, że pojedyncze osoby stają się inwestorami, a my obiecujemy im dostarczenie gotowego, działającego produktu, wchodzimy z nimi w relację, która  bazuje się na zaufaniu tysiąca, nieraz milionów ludzi. Mamy świadomość tego, że nie możemy zawieść, ponieważ te osoby dały nam swoje pieniądze, wierząc w nasz sukces. Innym atutem finansowania społecznościowego jest również to, że upubliczniamy swój pomysł, poddajemy go krytyce, a tym samym zyskujemy rozgłos. Zaczynamy być na świeczniku, otwieramy swoje pokoje, pokazujemy jak pracujemy czy publikujemy raporty. W finansowaniu społecznościowym samoistnie wykształciła się taka praktyka, że firma, która zbiera fundusze jest przejrzysta i musi zapracować na zaufanie, zwłaszcza, że zazwyczaj nie ma jeszcze gotowego produktu, a jedynie koncept.
Czy w Polsce finansowanie społecznościowe ma szansę powodzenia?
Dużo zależy od skali, o jakiej mówimy. Dla inwestycji rzędu 20-30 tys. zł mamy wiele przykładów, że zbiórka społecznościowa się w Polsce udała. Istnieją już portale jak wspieram.to, czy Polak Potrafi. Jednak, jeśli chce się budować globalny produkt, lokalne działania tu nie wystarczą i należy skorzystać z dużych serwisów, takich jak właśnie Kickstarter. Trafiamy od razu na wiele rynków docelowych, na które byłoby bardzo trudno trafić wybierając inną drogę.
Na Kickstarterze udało Wam się zebrać pięć razy więcej funduszy niż zakładaliście. Na jakim etapie rozwoju jest obecnie IntelClinic? Jakie macie plany?  
Naszym priorytetem jest obecnie rozpoczęcie sprzedaży maski NeurOn. Zebrane środki zamierzamy przeznaczyć na dalsze prace udoskonalające, redesign i maksymalne dopasowanie produktu do potrzeb klienta. Nie chcemy jednak docelowo skupiać się tylko na jednym produkcie, chcemy się rozwijać i zbudować cały ekosystem produktów. Rozszerzamy także zespół.
Wielu młodych ludzi zastanawia się nad założeniem własnej firmy, do takiej aktywności zawodowej coraz częściej zachęcają także media , inkubatory przedsiębiorczości, kusi także możliwość wsparcia publicznego. Co mógłbyś poradzić studentowi, który ma innowacyjny pomysł, ale nie wie, jak się zabrać za tworzenie własnego biznesu? Jaka ścieżka byłaby dla niego odpowiednia?
Na początek na pewno trzeba znaleźć społeczność osób, które robią już podobne rzeczy i włączyć się w ich wspólne działania. Dobrze jest zawrzeć przyjaźnie i znajomości, prowadzić rozmowy i nie bać się, że ktoś wykradnie nasz pomysł na biznes, bo jest on wart tylko złotówkę plus VAT, a reszta to jego wykonanie. Warto też interesować się tym światkiem, znaleźć adekwatne wzorce za granicą i uczestniczyć w wielu konferencjach. Wedrzeć się wręcz do społeczności, bo samemu zacząć jest bardzo trudno.
Nie od dziś wiadomo, że największe sukcesy rodzą się w Dolinie Krzemowej. Czego brakuje polskim startupom i dlaczego muszą wyjechać do Stanów, żeby dowiedziano się o nich w Polsce? Jak oceniasz polskie środowisko startupowe?
Moim zdaniem wygląda całkiem OK., brakuje w Polsce tylko mentorów, którzy mogliby nam powiedzieć, jak osiągnąć sukces za granicą. Polskie startupy mają ogromny potencjał, ale brakuje im wiedzy, jakie decyzje podejmować, żeby się rozwijać. Mamy na polskim rynku przykłady świetnych biznesów, które potwierdzają, że w Polsce biznes da się zrobić. Żeby zostać zauważonym przez świat, trzeba jednak w pewnym momencie pojawić się w Dolinie Krzemowej, bo tam są zwrócone oczy wszystkich. Nie trzeba się przy tym wyrzekać bycia polską spółką, bo robienie biznesu w Polsce nie koliduje z ekspansją zagraniczną. Taki jest też nasz cel - tworzymy nasz produkt w Polsce, tu zatrudniamy ludzi i wymyślamy nowe produkty, ale sprzedajemy je globalnie. Mamy w Polsce świetnych specjalistów i nie wyobrażam sobie, żeby przenosić myśl konstrukcyjną firmy za granicę.
W zeszłym tygodniu znaleźliście się na 3 miejscu rankingu 50 najbardziej kreatywnych w biznesie według magazynu Brief. Co trzeba zrobić, by w tak krótkim czasie podbić internet? To przemyślana strategia marketingowa?
To był totalny spontan i szczerość płynąca z naszej strony. Wiedzieliśmy, że musimy być przejrzyści i jasno komunikować, co chcemy osiągnąć. Postanowiliśmy od początku opowiadać o swoim pomyśle, jeździć na konferencje zagraniczne, rozmawiać z ludźmi. To przełożyło się na nasz sukces na Kickstarterze. Networking jest najważniejszy.
Dziękuję za rozmowę!